BLOG

Jesień jest magiczna. Szczególnie tutaj, na Warmii. Nic dziwnego, że Ewa chciała, żebyśmy spotkali się na sesji narzeczeńskiej nad jeziorem Długim. Bogactwo przyrody i kolorów było niesamowite, a na dodatek zdążyliśmy złapać trochę złotego słońca. Na początku trochę stremowani a pod koniec naturalni uśmiechnięci i wyluzowani. Tak właśnie działa sesja narzeczeńska, przełamuje lody, pozwala oswoić się, ze zwykle, nową rolą. Takie pierwsze spotkanie z Panem Fotografem. A po sesji już po prostu z Kubą, naszym fotografem. Poniżej efekty naszego spotkania.

Jeżeli też chcielibyście zostać bohaterami sesji narzeczeńskiej lub sesji samej w sobie skontaktujcie się ze mną! Na pewno znajdę dla Was wolny termin i marzenie stanie się rzeczywistością.

Prev Post Next Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *